NIEMIECKIE ZŁOTO NA DNIE BAŁTYKU? – CZY SKARBY NAGROMADZONE PRZEZ NIEMCÓW W CZASIE II WOJNY ŚWIATOWEJ MOGŁY ZATONĄĆ W MORZU?

Ozłocony Bałtyk?

Według relacji osób ocalałych z katastrofy statku o nazwie MV Wilhelm Gustloff, na jego pokładzie transportowano ogromne ilości złota, warte aż bagatela…100 milionów funtów! Statek ten jednak nigdy nie dotarł do celu, ponieważ Armia Czerwona zatopiła go jedną torpedą, która została wystrzelona wprost w kadłub statku. Na pokładzie oprócz żółtego kruszcu znajdowali się cywile oraz personel marynarki wojennej III Rzeszy, który pośpiesznie opuszczał Polskę wraz ze zrabowanym łupem. Problem tkwił w tym, iż Niemcy, nie oznaczyli go właściwymi symbolami – chcąc uciec, powinni udawać statek szpitalny. Sowieci nie mieli zatem żadnych wątpliwości, co do charakteru tegoż okrętu i brutalnie rozprawili się z uciekającymi Niemcami. MV Wilhelm Gustloff  poszedł na dno Bałtyku z wraz z prawie całą załogą – około 9500 osobami oraz ładunkiem złota, jakie przewoził. Była to największa morska katastrofa, która przyćmiła nawet tragedię Titanica.

Złoto pogrzebane na dnie morza

Nikt tak naprawdę nie wie, gdzie obecnie znajduje się wrak statku. Identyfikację miejsca utrudnia fakt, iż prawie cały statek został spłaszczony przez zmasowane uderzenia torped Sowietów, wystrzelonych w stronę tonącego statku, aby oczyścić kanał żeglugi. Poszukiwacze skarbów niejednokrotnie próbowali wysadzić wrak statku, ale na próżno. Obecnie jego resztki znajdują się pod wielkimi stalowymi płytami. Wrak uznawany jest za zbiorową mogiłę poległych cywili.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here