MASAKRA W JONESTOWN! – TAJEMNICZA ŚMIERĆ 900 OSÓB W GUYANIE!

Ostatni przystanek- śmierć

Jonestown to początek i koniec drogi Jima. To właśnie tam, do Guyany, uciekł, gdy oskarżono go o defraudację „kościelnych” datków i funduszy. To tam założył swe „miasto” i nauczał lud, który z nim wyemigrował. Jones był zły do szpiku kości. Jego świętość polegała m.in. na zabiciu kongresmena Ryana, który próbował wyrwać ludzi z sekty Jima. Jones wiedział, że po tym zdarzeniu zostanie aresztowany. Postanowił zlikwidować po sobie wszelkie ślady. Dlatego zabił 200 niewinnych dzieci, wstrzykując im truciznę dożylnie oraz zmusił do wypicia cyjanku dorosłych członków swojej komuny. Dogorywających dobijano strzałem w głowę. Jim zginął od postrzału w skroń. Nie wiadomo czy popełnił samobójstwo czy też został zabity przez któregoś z członków swojej wspólnoty. Wiele z tych osób chciało opuścić sekstę, ale obawiało się konsekwencji.

Fanatyzm religijny

Jim Jones był typowym fanatykiem religijnym, do tego niezrównoważonym psychicznie, który strachem zmuszał ludzi do posłuszeństwa. Manipulował naiwnymi i wrażliwymi osobami – kobietami, dziećmi. Żądał od nich ślepego posłuszeństwa i nakazywał mordowanie tych, którzy wątpili w jego wyższość. Na koniec kazał wymordować prawie tysiąc wyznawców swojej sekty w akcie zemsty za to, że chcieli z niej po prostu uciec.

909 istnień ludzkich nagle zgasło, bo ktoś ich perfidnie okłamał i wykorzystał. Jones to jeden z wielu ludzi, którzy zamiast czynić dobro, z religii uczynili narzędzie śmierci i zła. Masakra w Jonestown powinna pozostać przestrogą dla wszystkich, którzy kiedykolwiek pomyślą o wstąpieniu do sekty.

 

Źródło informacji:

https://www.thevintagenews.com/

 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here