GDZIE JEST MÓZG PREZYDENTA KENNEDY’EGO?

Zabójstwo prezydenta Johna F. Kennedy’ego jest spowite kontrowersjami i teoriami spiskowymi od dnia jego śmierci. Większość ludzi zgadza się z tym, że JFK zmarł 22 listopada 1963 roku, w Dallas w Teksasie. Dotyczy to wszystkich historyków i teoretyków zagadnienia. Różne osoby i komitety debatowały od dziesięcioleci na temat podstawowych kwestii, takich jak liczba zaangażowanych strzelców, dlaczego droga prezydenta została zmieniona w ostatniej chwili, roztrząsano polityczne preferencje zabójcy, Lee Harveya Oswalda i powód, dla którego potem Jack Ruby zabił  rzekomego zabójcę amerykańskiego prezydenta. Ale co z mózgiem JFK? Jego zaskakujące zniknięcie jest kolejną wielką tajemnicą otaczającą sam zamach.

TEORIA SPISKOWA WCIĄŻ CZEKA NA DEFINITYWNE POTWIERDZENIE

Amerykańska opinia publiczna stanowczo wierzy, że nie wiemy wszystkiego o zabójstwie. Komisja Warrena doszła do wniosku, że Oswald był jedynym, samotnym zabójcą i w morderstwo JFK nie były zaangażowane żadne inne osoby. Tuż po zamachu, w 1964 r. ankiety wskazywały, że większość Amerykanów chwaliła powołanie Komisji Warrena, ale jednocześnie była zdania, że nie wyjaśniono wszystkich okoliczności zamachu i nie odnaleziono prawdziwego sprawcy.

                 Prezydent Kennedy na moment przed swoją śmiercią

Medialne śledztwo przeprowadzone przez CBS News z 1998 r., wykazało, że 76% Amerykanów uważa, iż ​​zostały „zatrzymane” istotne informacje, które mogłyby udowodnić, że doszło do jakiegoś rodzaju spisku zakończonego śmiercią prezydenta. Później, w 2013 r. 59% respondentów ankiety stwierdziło, że Oswald nie był jedynym zabójcą JFK’a. W tym samym roku ankieta Gallupa wykazała, że ​​ponad 60 % społeczeństwa stanowczo popiera teorię mówiącą o konspiracyjnym spisku, którego celem padł lubiany amerykański prezydent.

KOMISJA BADA LOSY MÓZGU PREZYDENTA

Prawdopodobnie najbardziej dziwacznym i nietypowym elementem, w tej zdumiewająco zaplątanej serii wydarzeń było odkrycie dokonane po sekcji ciała JFK’a. Otóż w 1978 r., organizacja rządowa zwana w skrócie USHSCA opublikowała wyniki, z których wynikało, że mózg JFK zaginął. Niektórzy z jego członków wezwali do ​​dokładnego zbadania sprawy owego nietypowego zdarzenia. Jak może zniknąć coś takiego jak mózg JFK? Aby rozpatrzyć ową sprawę musimy powrócić do faktów, które znamy z wyników sekcji zamordowanego prezydenta.

                Kula roztrzaskała prezydentowi spory fragment czaszki

Po pierwsze – wiemy, że druga kula przeszła przez czaszkę Kennedy’ego. Poskutkowało to roztrzaskaniem jego czaszki i rozpryśnięciem się części mózgu wokół samochodu. Lekarze usunęli jego zachowany fragment podczas sekcji.

Tu właśnie zaczyna się tajemnica. Niektórzy świadkowie, jeszcze w szpitalu stwierdzili, że żona JFK, Jackie, widziała część mózgu męża, ale nie wiadomo jednak, co ostatecznie się z nim stało. Podczas sekcji lekarz usunął mózg i włożył go do metalowego pudełka. Następnie tajna służba ukryła skrzynkę w Białym Domu. W 1965 roku, z niezrozumiałych, znanych tylko sobie powodów brat JFK, Robert, nakazał usunięcie prezydenckiego mózgu z Białego Domu i kazał go przekazać do Archiwum Narodowego. Wykonany zaledwie rok później audyt zbiorów Archiwum nie wykazał jednak tego nietypowego pakunku w jego zasobach.

Rozpoczęto dochodzenie i chociaż przesłuchano około 40 osób, niestety rzekomo nie znaleziono owej pozostałej części mózgu JFK. Kolejne podejmowane poszukiwania okazywały się jednak również bezowocne.

            Podczas sekcji usunięto pozostałą część mózgu prezydenta

POKRACZNA TEZA PEWNEGO HISTORYKA

Ale w jednej ze swoich ostatnich książek historyk James Swanson twierdzi, że zna prawdę. Według Swansona, mózg JFK został skradziony przez brata JFK, Roberta, który chciał tym samym ukryć obraz złego stanu zdrowia brata-prezydenta, spowodowanego jego rzekomą lekomanią graniczącą z narkomanią. Swanson postawił nieco pokraczną i kuriozalną tezę, iż JFK zażywał wiele leków przeciwbólowych i istniała możliwość, że jego mózg może dostarczyć dowodów na to, iż Oswald nie był jedynym strzelcem. Tak więc Robert Kennedy usunął ową część mózgu z archiwów państwowych, aby testy na niej nie wskazywały na niebezpieczne używanie narkotyków, a ta wiedza mogłaby wprowadzić nieścisłości w oficjalnej wersji zabójstwa. Poza tym tkanka mózgowa prawdopodobnie nie udowodniłaby nic na temat stanu zdrowia JFK lub w kwestii stosowania przez niego narkotycznych leków. Można się zgodzić z założeniem, że mózg JFK nie został pochowany wraz z jego właścicielem, ale z drugiej strony do dzisiaj nie wiemy gdzie się on znajduje.

 PALIWO NAPĘDOWE BADACZY TEORII SPISKOWYCH

Czy ktoś usunął go z archiwum? A może jednak został zniszczony? Czy ktoś mógł go „pochować” oddzielnie, nie wraz z prezydenckim ciałem? Brakująca materia mózgowa usunięta podczas autopsji to tylko jeden z tematów, które utrzymują ekstazie teoretyków spisku na temat zamachu, który bez wątpienia jest jednym z najważniejszych międzynarodowych wydarzeń XX wieku.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here