Robert Black. Morderca dzieci mroczny jak jego nazwisko!

Było lipcowe popołudnie 1982 roku. Jedenastoletnia Susan Maxwell prosiła swoją matkę, by pozwoliła jej iść na boisko, pograć w tenisa. Państwo Maxwell mieszkali w Coldstream, małej angielskiej wiosce tuż przy granicy ze Szkocją. Była to bardzo spokojna okolica, gdzie wszyscy się znali, dlatego kobieta zgodziła się.

Gdy minęły cztery godziny odkąd Susan wyszła matka zaniepokoiła się i postanowiła wyjść jej na przeciw. Jednak nigdzie nie było śladu jej córki. Po pewnym czasie ojciec Susan, powiadomił policję.

Dużo ludzi widziało Susan tego popołudnia. Ostatni raz widziano ją na mostku niedaleko boiska. Przechodziła tamtędy z kilkoma osobami, jedna nikt nie potrafił powiedzieć co stało się potem. Trzeciego dnia po zniknięcia Susan policjanci zaczęli przeszukiwać okolicę. Jednak nie znaleziono żadnego śladu, który mógłby doprowadzić do zaginionej. Po około 2 tygodniach policjanci poinformowali rodzinę o znalezieniu ciała małej dziewczynki. Jak się później okazało była to Susan…

Leżały w rowie, obok parkingu przy drodze prowadzącej do Loxley, 250 mil od miejsca zniknięcia Susan. Rodzice dziewczynki chcieli zobaczyć ciało, lecz policjanci nie zgodzili się na to. Dwa tygodnie, które minęły od zaginięcia były bardzo upalne, więc zwłoki szybko uległo rozkładowi. Zidentyfikowano je tylko na podstawie uzębienia. Patolodzy sądowi nie byli w stanie określić przyczyny zgonu. Jedyną wskazówką był brak bielizny, który sugerował morderstwo na tle seksualnym, jednak nigdy nie było to oficjalnie stwierdzone.

CZYTAJ DALEJ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here